Dziewczyny z pasją
Data publikacji: 2014-03-08, Data modyfikacji: 2014-03-08
Są młode, aktywne i mają swoje pasje, które tylko pozornie zarezerwowane są dla mężczyzn. O swoich zainteresowaniach opowiadają Anna Golenia, Katarzyna Lęcznar i Marta Kluz z Ochotniczej Straży Pożarnej w Czarnej oraz Paulina Niedziela – uczennica klasy wojskowej z Zespołu Szkół nr 2 im. Jana Kochanowskiego w Łańcucie.
GABRIELA BLAJER
Wszystko zaczęło się w maju 2006 roku. Strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Czarnej zaproponowali Ani, Kasi i Marcie wstąpienie do nowo utworzonej Kobiecej Drużyny Pożarniczej. - Rozpoczęłyśmy intensywne treningi do Gminnych Zawodów Sportowo-Pożarniczych – mówią dziewczyny. W czasie przygotowań do konkursowych zmagań po raz pierwszy zetknęły się ze strażackim sprzętem. - Spodobało nam się rozwijanie i łączenie węży w linie gaśnicze oraz „sikanie” wodą do celu, w dodatku na czas – opowiadają z uśmiechem Kasia i Ania.
Czym zajmują się w OSP? Głównym zadaniem dziewczyn jest reprezentacja jednostki podczas zawodów oraz udział w różnych uroczystościach i imprezach. Na swoim koncie mają liczne zwycięstwa w gminnych i powiatowych zawodach sportowo-pożarniczych. - Cztery lata temu reprezentowałyśmy powiat łańcucki w zawodach na szczeblu wojewódzkim – mówią dziewczyny. Od kilku lat ochotniczki włączone zostały też do Zarządu OSP Czarna. - Pełnię funkcję sekretarza, z kolei druhna Ania jest gospodynią remizy – wyjaśnia Kasia. Pytane, jak są postrzegane przez swoich kolegów, odpowiadają, że ich należałoby o to zapytać. - Jesteśmy traktowane na równi z nimi, jednak zawsze wyręczają nas w cięższych zadaniach – mówią. Szczególnie cenią sobie treningi, które są okazją do wspólnych spotkań. - Poza tym dzięki ćwiczeniom jesteśmy fitness – śmieje się Marta. - Przy treningach zawsze pomagają nam koledzy z jednostki, np. wnosząc ciężki sprzęt, a później towarzyszą nam na zawodach – dodaje. Po wygranych zmaganiach jest też czas na wspólne świętowanie.
Zamiłowanie do munduru przejawia się także w klasach wojskowych w ZS nr 2 w Łańcucie. Paulina Niedziela, drugoklasistka, wybrała tę szkołę, bo – jak mówi – w niczym innym nie czuje się lepiej. Nie bez znaczenia były też tradycje rodzinne. Nauka w klasie wojskowej to przede wszystkim pasja. - Ale chodząc w mundurze nie muszę kupować wielu ubrań – żartuje Paulina. Czy czuje się w nim kobieco? - Tak. Zwłaszcza latem, gdy możemy chodzić w spódnicach – dodaje. O koleżankach w mundurach nie zapominają klasowi mężczyźni. W ubiegłym roku z okazji Dnia Kobiet obdarowali je kwiatami. - Klasa jest zgrana i choć na początku łatwo nie było, teraz jest świetnie. Jak jest dużo dziewczyn, to jest też dużo problemów, a z chłopakami to zazwyczaj tak stąd-dotąd. Łatwiej się dogadać – ocenia licealistka. Plany na przyszłość? Wyższa Szkoła Oficerska Wojsk Lądowych we Wrocławiu. Czy się uda, czas pokaże.
Nie pozostaje zatem nic innego, jak Ani, Kasi i Marcie życzyć wielu sukcesów w zawodach, a Paulinie – dostania się na wymarzoną uczelnię!
Pełna treść wiadomości na: http://www.lokalny24.pl/aktualnosci_rss/item/783-dziewczyny-z-pasją
lokalny24.pl, Źródło artykułu: lokalny24.pl